POV Luciena
Nie mogłem się powstrzymać od dotykania Auren. To była chwila, na którą obaj z Remusem czekaliśmy. Mimo że Remus wył we mnie, by ją oznaczyć, walczyłem z nim. Szalał w moim wnętrzu.
'Oznacz ją' – warknął. – 'Ona jest nasza'.
'Nie teraz. Chcesz ją zabić naszym jadem?' – skarciłem go, przypominając mu, jak krucha była nasza partnerka. Była tylko omegą, a gdybym ją oznaczył, mój jad przed






