Perspektywa Bradleya
Długo opierałem się o drzwi, wypełniając płuca jej zapachem. Była wszystkim, czego pragnąłem, i już zacząłem planować, jak to osiągnąć. Morelli musiał upaść. Wiedziałem jednak, że muszę działać niezwykle cicho. Potrzebowałem też pomocy mojego ojca, Alfy Luciena. Do następnej próby w konkursie na Lunę został tydzień, a w tym czasie zamierzałem wywołać chaos, ale po cichu.
Noc b






