Punkt widzenia Tamary
Moje ciało ciążyło od wyczerpania. Godziny bezlitosnych treningów wyssały ze mnie wszelkie siły. Trenerka Dana dbała o to, by każde kolejne zajęcia były cięższe od poprzednich. Pod koniec gry, za każdym razem, gdy próbowałam skoczyć lub się rozciągnąć, moje mięśnie wyły w proteście. Pot kleił się do skóry, a głowa pulsowała od wszechogarniającego zmęczenia.
Nie miałam siły pr






