Auren POV
Podróż do domu Szamana przebiegała w ciszy, wypełniona napięciem. Tarian jechał z nami. Lucien wydawał się pogrążony w myślach, gdy siedzieliśmy w samochodzie.
Wzięłam jego dłoń w swoją i ucałowałam jego knykcie. – O czym myślisz? – zapytałam.
Westchnął. – Ostatnim razem, gdy udałem się do ruin Eldermere, było to… – Zacisnął zęby. – …katastrofalne!
– Dlaczego, co się stało?
– Nie chciała






