Punkt widzenia Tamary
Noc ślubu wydawała się snem. Nie mogłam uwierzyć, że ten moment wreszcie nadszedł. To był dzień, na który Matt czekał, ale wciąż wydawał się surrealistyczny. Po tym, jak mi się oświadczył, przyjęłam oświadczyny, bo nie miałam już siły, by mu się opierać. Chronił mnie i moją rodzinę na więcej sposobów, niż można by pomyśleć. Choć po zaręczynach chciałam wrócić do college'u i k






