Spojrzały sobie w oczy, a Vanessa zmuszona była ustąpić, zgrzytając zębami z frustracji.
– Dobrze! Zaufam ci ten jeden jedyny raz, ale jeśli coś stanie się Hannah, dopilnuję, żebyś za to zapłaciła!
Gdy Vanessa zeszła jej z drogi, Sheena weszła na salę bez przeszkód i kazała swoim ochroniarzom zabrać Hannah.
Hannah została wyniesiona, odprowadzana niechętnym i pełnym niepokoju spojrzeniem Vanessy.






