Ich spojrzenia się spotkały, a przez Leona przetoczyła się fala paniki. Ze wszystkich sił starał się zachować neutralny wyraz twarzy, nie okazując żadnych oznak niepokoju. Jako asystent Elijaha, Leon miał mieszkanie załatwione osobiście przez niego, więc szef doskonale znał kod do drzwi.
– Panie Freeman, czy pan czegoś ode mnie potrzebuje? – Leon próbował zachować spokój, odkładając torbę. – Mógł






