Sheena spojrzała na roztrzaskany ekran telefonu, którym rzuciła Faye, i pokręciła głową.
– Minęło trochę czasu, ale twój temperament ani trochę się nie zmienił. Wielka szkoda, że ta porywczość daleko cię nie zaprowadzi, skoro do niczego się nie nadajesz.
Następnie Sheena rozluźniła uścisk i wypuściła telefon z dłoni, przez co na i tak już roztrzaskanym ekranie pojawiło się kilka kolejnych pęknię






