Sheena skinęła głową i pognała z powrotem do Angle Group.
Kennedy i Vanessa z niepokojem czekali w pokoju przyjęć, często zerkając w stronę wejścia. Kiedy w końcu ujrzeli znajomą sylwetkę, ich oczy rozbłysły.
– Panno Sheeno, w końcu pani wróciła. Naprawdę kazała nam pani na siebie czekać – powiedział Kennedy, wyciągając do niej dłoń. – Moja żona i ja jesteśmy tu, by wyrazić naszą wdzięczność.
– Zg






