Sheena ruszyła energicznie w stronę passata i otworzyła drzwi, dając Wendy znak, by również wsiadła. Następnie pomknęła w stronę planu, a Wendy nerwowo usadowiła się na fotelu pasażera, czując się odrobinę winna.
– Przepraszam, panno Sheeno. Nie potrafię prowadzić i zmuszam panią, by mnie pani woziła. Gdybym umiała prowadzić, byłabym pani szoferem.
– Myślałam, że powiesz coś poważnego. To nic wiel






