Matka i córka wyszykowały się i ruszyły na lotnisko, by odebrać Bethany.
Kobieta w białym T-shircie i krótkiej spódniczce pomachała im, szybko torując sobie drogę przez tłum. Po wyściskaniu Faye i Erin, Bethany wsiadła z nimi do samochodu.
– Szczerze mówiąc, jest pewien powód, dla którego tak bardzo zależało mi na dzisiejszym spotkaniu – powiedziała Faye, chwytając Bethany za rękę i przechodząc o






