Po tych słowach Wilfred westchnął głęboko, odwrócił się z rękami założonymi za plecy i wyszedł z gabinetu dyrektora generalnego, nawet się nie oglądając. Jednak gdy tylko całkowicie opuścił budynek Freeman Group, pozbył się zatroskanego wyrazu twarzy, zastępując go beztroskim i radosnym uśmiechem.
Tymczasem w biurze Sheena odwróciła się w stronę Elijaha, zauważając lekką opuchliznę na jego ustach






