"Howard?"
Skoro w biurze byli tylko we dwoje, Sheena nie przejmowała się konwenansami.
Howard odwrócił się gwałtownie, wołając: "Niespodzianka!"
Następnie szybko otworzył pojemnik na lunch, który trzymał w dłoni, a z którego uniósł się kuszący aromat.
"Ciocia Gloria stwierdziła, że źle cię traktuję, pozwalając ci tak często jeść jedzenie ze stołówki. Zrobiła więc twoją ulubioną pieczeń. Jesteś zas






