Cios w twarz uderzył Jennifer z dużą siłą, całkowicie ją zaskakując i powalając na ziemię.
– Przynosisz nam tylko pecha i hańbisz naszą rodzinę! Czym sobie zasłużyłem na tak głupie dziecko?! – krzyknął gniewnie Kennedy, wytykając ją palcem.
Jennifer otarła krew z wargi, znosząc ból przy próbie podniesienia się. Po dwóch nieudanych próbach dała za wygraną i po prostu usiadła na podłodze.
– Tato, co






