Czułam, że wpadam w szał. Miałam ochotę na niego nakrzyczeć, by kazać mu trzymać się ode mnie z daleka. Ta jego odrobina dobroci sprawiała jedynie, że chciało mi się rzygać, ale oczywiście tego nie zrobiłam. Wciąż musiałam publicznie podtrzymywać wizerunek naszego małżeństwa. Podobnie Crystal wiedziała, że nie może nic zrobić na przyjęciu, więc pozostawało jej jedynie rzucać mi poirytowane spojrze






