Łzy spływały po policzkach Crystal, gdy zbliżyła się do Lyle'a. Para objęła się i położyła na trawie. Wkrótce z ich strony zaczęły dobiegać odgłosy cichych pojękiwań i wzdychania.
– Powiedz mi, czy jestem lepsza od Bianki? – jęknęła Crystal.
– Czy nie była ona prezentem od ciebie? Nawet nie wiem, gdzie ją teraz odesłałaś. – Lyle pchnął mocniej, układając ciało Crystal w pozycji, która bardziej by






