Wieczorem zakradłam się na odosobniony jacht i wyszłam na pokład. Wpatrując się w niebo, poczułam, jak ogarnia mnie spokój nieodłącznie związany z gwiaździstą nocą.
Christopher musiał być zajęty gośćmi. Stojąc na pokładzie i patrząc w niebo, łamałam sobie głowę nad odpowiednim cytatem, który dopełniłby ten wspaniały widok.
– Księżyc był ledwie złotą brodą
Zaledwie noc czy dwie temu,
A teraz zwraca






