Gdy na chwilę zamilkłam, Sharon westchnęła ciężko i powiedziała z melancholią: „Nie musisz go kryć. Jestem pewna, że poszedł spotkać się z Crystal. Kiedy staliście razem i trzymaliście się za ręce, widziałam, że uśmiechy na waszych twarzach były sztuczne”.
„Ach!” zachichotałam niezręcznie, bo nigdy nie pomyślałabym, że Sharon tak bezpośrednio przejrzy moje kłamstwo. „Skoro znałaś odpowiedź, dlacze






