– Boisz się teraz? Powiem ci coś. Będę powoli rozkoszować się chwilami, które doprowadzą do twojego nieuniknionego zniszczenia. Do tego czasu wciąż będę szanowaną artystką nowej szkoły, a także przyszłą panią Smith. Szkoda tylko, że nie lubię członków rodziny Benjamina. W przeciwnym razie byłby z niego całkiem niezły materiał na męża.
Pewność siebie tej kobiety była godna podziwu. Mówiła z absolut






