Christopher wpatrywał się w obraz wiszący na ścianie. Poczułam ulgę, że mnie nie zauważył.
– Proszę pani, czy mogę prosić o menu? Nie można go ze sobą zabrać. – Podszedł do mnie kelner i wyciągnął rękę.
Nie chcąc przyciągać niczyjej uwagi, wymamrotałam nazwy kilku przypadkowych dań i schowałam się za stolikiem odgrodzonym przepierzeniem. Natychmiast opadłam na siedzenie i nadstawiłam uszu.
Kelner






