Podniosłam głowę i wciągnęłam z sykiem powietrze. Przez tyle długich lat ojciec traktował mnie z całkowitą oziębłością. Rzadko kiedy zwracał się do mnie w miły sposób, a jedynym powodem, dla którego teraz złagodził ton, była sprawa Crystal. Co takiego zrobiłam nie tak, by nieustannie zasługiwać na podobne traktowanie?
„Tato!” – nie mogłam powstrzymać bolesnego szlochu. „Poświęciłbyś wszystko, co m






