Reakcja ta wprawiła pana Gartha w zakłopotanie.
„Poczekaj chwilę! Proszę, zaczekaj”. Sam dogonił Isabelle.
„O co chodzi?” Isabelle spojrzała na niego badawczo.
Sam uważnie porównywał rysy twarzy Isabelle, nabierając coraz większego przekonania. Powiedział: „Przepraszam, że niepokoję.
„Nazywasz się Jenkins?” – zapytał Sam. „Nie mam złych zamiarów, ale przypominasz mi dziewczynę, którą znam, a ona t






