George stał nieruchomo z rękami wsuniętymi w kieszenie, wpatrując się w wyciągniętą przed nim dłoń.
Po krótkiej chwili w końcu wyciągnął rękę, by uścisnąć dłoń drugiego mężczyzny.
W drodze do domu Isabelle opierała łokieć o krawędź okna samochodu, podtrzymując głowę jedną ręką i spoglądając na ekran swojego telefonu, całkowicie nieświadoma obniżonego ciśnienia panującego w pojeździe.
Liczyło się d






