George, wpatrzony prosto przed siebie, najwyraźniej nie dostrzegł jej obecności.
Czy on też przyjechał tu kogoś odebrać?
Po kogo dokładnie przyjechał?
Isabelle powstrzymała się przed podejściem, by się z nim przywitać.
Niedługo potem przy bramce przylotów zapanowało poruszenie i pojawiło się wielu podróżnych.
Isabelle schowała telefon.
Strumień pasażerów nieprzerwanie płynął.
Wśród nich wyłonił si






