Jim był ranny.
Wpadł na Yvesa, który zbiegał po schodach w poszukiwaniu Isabelle.
Yves zatrzymał się, widząc zmaltretowany stan Jima. Wyciągnął rękę, rozchylił jego kurtkę i przyjrzał się ranie na brzuchu.
"Pech. Było ich trzech, a mi chyba trafił się ten najsilniejszy" – powiedział Jim z nutą rezygnacji. Następnie zapytał: "A co z Isabelle? Pozbyła się Spadille'a?"
"Ściga go. Idę jej szukać" – od






