Isabelle zbiła z tropu jego aluzja.
George kazał kierowcy odwieźć ją do domu.
Ponieważ miasto zakazało używania fajerwerków, a zbliżała się pora kolacji, większość ludzi siedziała w domach, ciesząc się rodzinnymi zjazdami. Ulice świeciły pustkami.
Isabelle wysiadła z samochodu przy wejściu do swojej dzielnicy i weszła do środka.
Przez ogromne okna sięgające od podłogi do sufitu widziała mieszkańcó






