Kobieta goniła samochód, pukając w szybę, i powiedziała po fleobursku: „Panie Harris, lecę na pana. Czekałam na pana całe popołudnie”.
Jej głos brzmiał znajomo.
Czy to nie była ta kobieta z powozu w Cluebii, która miała zostać wychłostana przeze mnie i Jacka?
Isabelle natychmiast połączyła fakty między kobietą z powozu a tą, która wieszała się na George'u, przesiąknięta perfumami. Tak, ta sama oso






