Joshua pozostał bez wyrazu i powiedział: – Nie mam rodziny. Dla mnie to tylko obcy ludzie, z którymi łączą mnie biologiczne więzi.
– A matka, którą się przez cały ten czas opiekowałeś? Czy ona też była tylko obcą osobą, z którą łączyły cię więzy krwi? – Słowa Isabelle sprawiły, że oszust przypomniał sobie wątłą, naznaczoną bólem twarz kobiety, o którą rzekomo dbał.
Słowa Isabelle przywiodły oszust






