Przepełniony oporem i pogardą Jack wykrzyknął: - Nie nadajesz się!
- Jack - Biała Sowa przerwał zuchwałe słowa chłopaka.
Isabelle zignorowała zachowanie Jacka, a rzuciwszy na niego okiem, pomyślała: „Mały Jack, nadal jesteś taki uroczy”.
Nagle Isabelle wyrwała nóż wojskowy z dłoni Białej Sowy, a następnie zaczęła przeszukiwać kieszeń w jego kurtce.
Kiedy Biała Sowa instynktownie dotknął kieszeni,






