(Z perspektywy Seraphiny)
Sebastian i ja staliśmy obok siebie w tej obcej dla nas sali, czując się zdezorientowani, kiedy usłyszeliśmy za sobą kobiecy głos.
– Zabrało wam to sporo czasu. Chodźcie, nie mamy za wiele czasu.
Odwróciliśmy się i zobaczyliśmy piękną kobietę – nie, Boginię – stojącą przed nami. Miała na sobie białą suknię w greckim stylu, a jej włosy były długie i srebrne. Od razu sta






