(Z perspektywy Serafiny)
– Nie jestem Gwendolyn, Sebastianie. Jestem Serafina.
Sebastian natychmiast mnie puszcza. Patrzy na mnie z dezorientacją, po czym cofa się o kilka kroków. Zaczyna krążyć w kółko. Widzę, że jest wściekły. Sądząc po wyrazie jego twarzy, podejrzewam, że rozmawia też ze swoim wilkiem.
Gdy patrzę, jak spaceruje w tę i z powrotem, Nyx milczy. Aż nazbyt.
Czuję, jak moje serce






