– To zależy od dnia, a czasem od godziny. Cieszę się, że Serafina ma wokół siebie kogoś, kto sprawia, że czuje się bezpiecznie, ale jednocześnie mam ochotę wybić mu zęby za samą myśl o kręceniu się wokół tego, co moje.
Doktor Hyder odchylił się na oparcie fotela i uśmiechnął się.
– Zaskakujesz mnie, synu.
– W jakim sensie?
– Wilk, którego znałem pół roku temu, siedział tak głęboko w d&&ie swoi






