A propos Nyx, miałam ogromne szczęście, że nie straciłam mojej wilczycy w sposób, w jaki traci ją większość innych po odrzuceniu. Nigdy nie przestała do mnie mówić i wciąż od czasu do czasu będzie się przemieniać. Jednakże stała się o wiele bardziej cicha i powściągliwa niż ta jej typowa wersja prawdziwej gaduły. Poza tym, kiedy już się do mnie odzywa, słyszę w jej głosie ból i smutek.
Zanim w og






