Punkt widzenia Aysel
Nie wiedziałam, czy ktoś to ukartował, ale w chwili, gdy wyszłam z holu, cała twierdza przodków Shadowbane pogrążyła się w ciemnościach.
Każda latarnia.
Każda pochodnia w korytarzu.
Zgaszone – pożarte przez cienie.
W duszącej czerni próbowałam znaleźć kogokolwiek ze służby, by zapytać o drogę.
Ale ktokolwiek to zorganizował, zaplanował wszystko perfekcyjnie.
Kiedy wilki z rodu






