Trzecioosobowy punkt widzenia
Teraz, gdy pazury Magnusa stały się ostrzejsze, każdy fałszywy krok odwróciłby się przeciwko nim.
Oczy Bastiena były bystre i nieustępliwe. Jeden ostry i zabójczy Magnus Sanchez przeważał nad wysiłkami pokoleń starszyzny.
Te prastare wilki musiały teraz liczyć się z kaprysami młodego Alfy.
– Magnusie. – Ton Lucasa był zwodniczo ciepły, a na jego twarzy przemknął wilcz






