Perspektywa Aysel
Patrzyłam, jak zerka na menu z jedzeniem na wynos z tą słabą nutą pogardy, a mój umysł natychmiast zaczął kalkulować. "Może powinnam wynająć osobistego kucharza" – dać mu dwadzieścia tysięcy miesięcznie – a i tak zostawić sobie małą dolę jako pośredniczka. Proste.
"Nie jestem zainteresowany," powiedział płasko Magnus, przerywając mi, zanim w ogóle zdążyłam dokończyć myśl. "Nie lu






