Z perspektywy trzecioosobowej
Emma zmusiła się do przełknięcia irytacji, nie chcąc, by Aysel najadła się wstydu z powodu czegoś tak błahego. Teatralnie klepnęła się w czoło i powiedziała: – Racja, racja, mój błąd. Przyszło dziś zbyt wiele osób; pokoje musiały zostać rozebrane wcześniej. Aysel, dlaczego nie zatrzymasz się u mnie? Mój apartament jest ogromny. Będziemy mogły dziś porządnie nadrobić z






