POV Magnusa
Oglądałem nagrania z wyważonym spokojem, ale wewnątrz mnie budziło się ciche pomrukiwanie satysfakcji. Głosy w słuchawce, starannie wyselekcjonowani przez Jacksona pośrednicy, nie robili przerw na oddech – rozszarpywali rodzinę Vale nieustanną lawiną słów. „Ślepi i głupcy, niezdolni do zarządzania własnym legowiskiem, wyrodni, niegodni...” Lista była nieskończona, wyjątkowa i ostra jak






