Trzecioosobowy punkt widzenia
Magnus podjął decyzję: dzisiaj nie postawi stopy poza Posiadłością Alfy Shadowbane.
Nie, gdy Aysel osunęła się w jego ramiona – i wciąż wracała do zdrowia.
Zamierzał zostać, strzec jej i czuwać.
Ale telefony nie przestawały dzwonić.
Jeden po drugim wibrowały w leżu: z zarządu korporacji Shadowbane, z Pawilonu Uzdrowicieli Watahy, ze starego rodowego dworu na grani.
Te






