Perspektywa Luciena
Duke skinął krótko głową, po czym dał znak strażnikom Stormridge stojącym za nim. Ruszyli natychmiast – dwa potężne wilki w ciemnych garniturach, z których każdy miał prezencję wartownika i siłę kata.
Bez wahania chwycili Seraphinę za ramiona niczym zatrzaskujące się żelazne kajdany. Jej krzyki wybuchły w chwili, gdy oderwano ją od rąbka mojego płaszcza.
– Nie! Puśćcie mnie! –






