Wracając do posiadłości Watahy Stormridge tamtego dnia, Lucien Duskgrave pchnął drzwi do komnaty Riley, a jej ciężar w jego ramionach był niczym w porównaniu z ciężarem słów, których nie wypowiedział.
Jej zapach — lekki, z delikatną nutą ziół od maści uzdrowiciela — przylgnął do niego. Ostrożnie położył ją na łóżku, uważając, by nie urazić jej nogi. Materac ugiął się pod jej drobnym ciałem, a futr






