Minął miesiąc, odkąd odebrano im Riley.
Tamtego ponurego świtu wataha zebrała się w milczeniu, gdy jej ciało wieziono w spowity cieniem las, ku Księżycowemu Stosowi. Carmen pamiętała, jak Lucien walczył, jak jego warczenie wstrząsało ziemią, jak nawet Duke i Caelum Knox z trudem go powstrzymywali. Lecz tradycja była silniejsza nawet od rozpaczy Alfy. Według prawa, według krwi, z mocy przysięgi zło






