Punkt widzenia Riley
Moje palce drżały, gdy osłoniłam Mię własnym ciałem, a jej krzyki odbijały się echem w moich uszach, gdy Alfa Alaric – mój ojciec – ponownie podniósł pas. Ból chlasnął po moich plecach, ogień wybuchł wzdłuż kręgosłupa, ale ledwo go poczułam.
Coś w moim wnętrzu się otworzyło.
W moim umyśle rozległ się warkot, cichy i brutalny.
– Wypuść mnie.
Zamarłam.
Ten głos nie należał do mn






