Rozdział 12
Rhea
Mija kilka dni.
Od kiedy goście wyjechali, dom watahy przestał żyć swoim zwyczajowym, napiętym harmonogramem i hałaśliwym trybem. Część mnie, gdzieś w zakamarkach mojego umysłu, była w pewnym sensie zasmucona tym, że Alfa Aron odjechał, ale w sumie nie było w tym nic zaskakującego. Jest Alfą. Ma watahę, którą musi dowodzić, i radę, w której musi uczestniczyć – musiał wyjechać.
Sko






