Rozdział 9
Rhea
– Jesteś tylko wybrykiem natury. – Luke pluje na mnie, gdy schodzę po schodach. – Po prostu nie rozumiem, dlaczego tata nie pozwolił Alfie cię zabić. Nie pasujesz tutaj. Powinnaś umierać w lesie jak ten bezużyteczny słabeusz, którym jesteś.
Zaciskam pięści wzdłuż ciała, piorunując go wzrokiem. – Zamknij się.
– Och, powinnam? A może znowu pójdziesz płakać? – mówi z udawaną troską. –






