ARON
Patrzę, jak Rhea oddala się ode mnie i od placu treningowego. Jej kręgosłup jest sztywny, ani razu się nie odwraca. Kiedy to widzę, coś zimnego osiada w moim żołądku.
Sposób, w jaki poruszała się podczas walki, był okrutny i niepotrzebny. Rozumiem walkę, ale to było coś zupełnie innego; to w ogóle do niej nie pasowało.
Uroczystość zbliża się wielkimi krokami. Wszystko musi być idealne. A ja n






