Chapter 35
Rhea
Wybiegam z pokoju, a moja klatka piersiowa unosi się gwałtownie na myśl o tym, co właśnie odkryłam. Właśnie w tej chwili słyszę, jak w środku wyłącza się prysznic, a szuranie i głosy sugerują, że oboje wychodzą z łazienki.
Cholera. Czy oni mnie usłyszeli?
Pędzę po schodach w dół, trzymając dłoń na sercu. O co, do diabła, w tym wszystkim chodziło? – nie przestaję się zastanawiać






