Gdy tylko drzwi pokoju przesłuchań otworzyły się przed Victorią, Sebastian nawet nie czekał, aż policjantka z eskorty wyjdzie, i warknął na siostrę: – O CZYM TY DO CHOLERY MYŚLAŁAŚ?!!
Victoria posłała bratu wrogie spojrzenie, siadając. W przeciwieństwie do niego, pozwoliła drzwiom zamknąć się z głuchym uderzeniem, po czym uśmiechnęła się z wyższością i powiedziała: – Ciebie też miło widzieć, Seb.






