Julian wyrwał się z krzesła i z całej siły uderzył zaciśniętą pięścią w szczękę wyrzutka, łamiąc ją z głośnym trzaskiem. Alexandros chwycił więźnia za drelich i pociągnął po blacie prosto do siebie.
Oczy Króla przybrały już onyksowy odcień, gdy warknął: "Próbowałeś zamordować naszą Królową. Jeśli myślisz, że będziesz mógł przeżyć resztę życia bez bolesnych konsekwencji za to, co zrobiłeś MOJEJ par






