– Ambitna obserwacja. – Sloane kiwa lekko głową, jakby aprobował analizę studenta. – Choć niepełna. Może zechciałabyś dołączyć do naszego zespołu badawczego? Twoje doświadczenie z pierwszej ręki byłoby... bezcenne.
– Wystarczy. – Moja potęga zalewa pokój, gdy kończy mi się cierpliwość. – Wychodzimy stąd z tymi dowodami. Rada zobaczy dokładnie, co tu robiliście.
– A którym członkom Rady powierzysz






